01.01.2015

Stosik?

Pochwalony.

Pewnie niektórzy z was nie wiedzą (choć wątpię), ale istnieje w blogosferze pewne złowieszcze zjawisko...
Przez specjalistów nazywane jest książkowym ekshibicjonizmem i objawia się publikowaniem co jakiś czas fotografii, które przedstawiają dosyć sporą stertę papieru, poprzecinaną wszelkiego rodzaju kolorowymi okładkami.
Uchwycone na tych fotografiach książki, bo to o nich mowa, stanowią najczęściej świeży nabytek danej osoby, zwykle z ostatniego miesiąca bądź tygodnia.
Doszedłem do wniosku, że nie będę gorszy i na dobry początek też wrzucę coś od siebie, pomimo tego, że wolę robić fotki konkretnej książce. A i to nie za często.

Niestety w moim przypadku taki "stosik" przedstawia jedynie chwilowy stan rzeczy, ponieważ rotacja książek na moich półkach przybiera monstrualne rozmiary.
(Tylko kilka pozycji trzymam z sentymentu, a reszta podlega okrutnej zasadzie: 
taniej kupić, drożej sprzedać, jak jest słaba to wyjebać...)



Zresztą jest instagram, wiec tam powrzucam fotki jakichś nowych książek, starszych pewnie też jak będzie czas ;)
Ale wracając do tematu, to poniżej zamieszczam fotkę, na której upchałem tyle książek (zakupionych w ostatnim czasie) ile tylko mogłem. Niestety sporo się nie zmieściło, ale to co jest raczej wystarczy. Wiele pozycji mam też na czytniku i nie bardzo jest jak im zrobić zdjęcie. Te pozycje, które są po angielsku też pominąłem, bo jestem skrajnie leniwy i wolno mi idzie przedzieranie się przez nie, w związku z czym na blogu za szybko się nie pojawią... ;]



CU Soon ;)